Rawicz w legendzie rymowanej



%no_logo%SeoPilot.pl%/no_logo% <{block}> <{/block}>
<{link}>
<{text}>
<{host}>
Trucizna się nie zdała, bo człek po niej puchnie,
A zaraz to bez chyby na cały świat gruchnie;
Żelazem źle? niechciałby domu swego krwawić,
Ci utopić, inszy ią w nocy radzą dawić;
Inszy z piętra na głowę, albo zrucić z strychu.
Ale że nie mogło być, wszystko to pocichu,
A ten, choć o pobożność ani Cnotę stoi?
Osławy, y Woyny się, od Sąsiadów boi. -
Był srogi Niedźwiedź w kluzie, gdy kto co przewinieł
Ze wszystkich osądzonych, sprawiedliwość czynieł.
Tego skoro długi czas wymorzą szkaradnie,
Tusząc, że mu dziewczyna, y na ząb niepadnie,
Porzucą mu ią żerem, na przechadzkę rzkomo,
Wywiodłszy ludzie na to obrani kryjomo.
Nazajutrz trzęsą Miasto, y Zamek do szczętu,
Aż świadek, że iakiegoś dosiadszy Okrętu,
Wziąwszy swoje klejnoty, i co gotowizny
W złocie unieść mogła, płynęła z Ojczyzny.
Każe Król, czyniąc swoiey okrasę niecnoty,
W pogonią już gotowe na to ruszyć floty,
Obiecuje nagrodę, ktoby przeiął zbiega,
Złote góry y Państwo dzielić poprzysięga.
Ale ta, w opłakaney widząc się bydź toni,
Że prócz jednego Boga, nikt iey nie obroni,
Lubo też tu chce skończyć żywot iey dziewiczy,
Do Nieba, krzyżem padszy, o ratunek krzyczy:
"O! któryś wygłodzonym Lwom, zamykał szczoki,
Kiedy im na żer twoje rzucano Proroki,
Chłodzieł ogień Młodzieńców trzech, co ich miał palić,
Że niechcieli Bałwana, miasto Ciebie, chwalić,
Rawicz
Rawicz



W twoich ręku natura, wszystkich rzeczy Boże,
Niech nademną drapieżna bestya nie sroże,
Wezm bez zębów Niedźwiedzych duszę z Ciała raczy,
Ieśli tu kres dni moich, wola twoia znaczy,
Abo okaz wszechmoc, swą we mdłey dziewczynie,
Niech na świat twoje we mnie miłosierdzie słynie."
Życzeł ucha, niewinney Stwórca świata Pannie,
Bo się tak dziki Niedźwiedź, obszedł z nią rochmannie
Iako Baranek, który rogów, ani ma sieł
Albo leżał spokoynie, abo się iey łasieł,
Choćby mu już tak długim przyszło zdychać postem,
Więc posyła do kluzy Sweno, po dniu szostern
Cieszy się swoią zbrodnią, bo tak pewnie tuszy,
Że y krew iey wyliże, y kostki pokruszy.
Przeciesz skoro okręty powróciły zniczem,
Pokazuje na twarzy żal nosem indyczem.
Po tak kochaney siestrze iakby sercem szczerem.
Każe wszystkiego Zamku ściany odziać kirem -
Cud widząc, któremi to, poseł ów poruczy
Odbiega drzwi otwartych, nie wyiąwszy kluczy,
Żeby oznaymił Panu, bo mu kazał y to,
Żeby zebrawszy włosy, na Perukę zwito.
Poszedł ten zapomniały, królewna tym czasem,
Ze złotych wstąg, Niedźwiedzia zachełznawszy pasem,
Osiedzie, a do Nieba, y oczy y ręce
Podnióższy, w rynek cugle kieruje zwierzęce,
Który tak lekko pod nią, tak wspaniało, kroczy,
Rzekłbyś, że tryumfuie, z rozwitych warkoczy.

dalej >>>
Rawicz
Rawicz

stat4u